Waga: 56,1 kg Nie wiem czy to możliwe, aby w tak krótkim czasie przytyć aż 4,6 kg... Czy to jednak tylko woda. Na pewno nie wszystko to tłuszcz, bo czuję się napuchnięta. Zna się ktoś może? Jestem załamana... jak mogłam się tak spaść? Dzisiaj krótko, po prostu chciałam się do was odezwać. Przepraszam, że nie … Czytaj dalej 046 Wracam do codzienności
045 Postanowienia noworoczne
Witam Was w nowym roku! Jak Wam minął sylwester? Mój był super, znaczy zjadłam dość dużo i piłam dużo alkoholu, a jak wiadomo, ma on bardzo dużo kalorii, więc bilans nie jest ani trochę zadowalający, ale to głównie przez tez alkohol 😦 Ogólnie ten sylwester był chyba najlepszy w moim życiu. Nie wiem ile ważę, … Czytaj dalej 045 Postanowienia noworoczne
Podsumowanie 2018
Rok 2018 zmierza ku końcowi. Dlatego postanowiłam zrobić takie „podsumowanie” 2018 roku. Jak zapamiętam ten rok? Trudno mi określić. Z jednej strony był fajny, bo wiele cudownych rzeczy się wydarzyło. Wiele rzeczy zrobiłam 1 raz i jestem z tego powodu bardzo dumna. Dzięki temu mam większy bagaż doświadczeń. Ale ten tok ma także swoją ciemną … Czytaj dalej Podsumowanie 2018
044 Depresja
Waga wskazała 54,4 kg, czyli tak jak pisałam to tylko woda. Jednak mimo tego jest ze mną coraz gorzej. Właściwie nie wiem dlaczego o tym tutaj piszę, chyba mam potrzebę wyżalenia się (?) komuś. Wszystko jest mi obojętne. Nic mnie nie cieszy. Nawet rzeczy, które kiedyś sprawiały mi olbrzymią radość, teraz są bez znaczenia. Nie … Czytaj dalej 044 Depresja
043 Spasłam się ;-;
Witajcie motylki ❤ Jak tam po świętach? Mam nadzieję, że jesteście o wiele silniejsze ode mnie, bo u mnie masakra. Najgorsze święta w życiu. Wczoraj znowu napad na słodycze. Chyba moja psychika podziałała tak: "Skoro są święta to się nawpierdalaj, przynajmniej później nie będzie tych słodyczy". No i się posłuchałam ;-; Żałuję i to bardzo. … Czytaj dalej 043 Spasłam się ;-;
042 Święta 🎄
Witajcie motylki! Chociaż nie powinnam tak pisać. Nawaliłam i to bardzo. Nie czuję się ani trochę jak motylek... Przepraszam za wczorajszy wpis. Był strasznie "depresyjny", ale musiałam się komukolwiek wyżalić. Teraz muszę powoli wrócić do normalności. Chciałam dzisiaj robić głodówkę, jednak chyba myślę już trochę racjonalnie, bo mój mózg jest dożywiony. Tyle, że ja nie … Czytaj dalej 042 Święta 🎄
041 Wigilia ❄#24
Ostatni dzień mojego codziennego pisania. Przynajmniej to mi się udało zrobić, hah. Aktualnie nie mam ochoty na nic. Nie mam siły żyć. Nie wiem co robić. Z jednej strony chcę z tego wyjść, żyć tak jak każdy inny, normalny człowiek, ale zdałam sobie sprawę, że chyba nigdy tak nie będzie. Wpychają we mnie jedzenie, bo … Czytaj dalej 041 Wigilia ❄#24
040 Ciasto marchewkowe 🍰 ❄#23
Wczoraj piekłam te pierniki, niestety okazały się za dobre i trochę ich zjadłam ;-; Nie wiem ile wczoraj zjadłam kalorii, jednak chyba nie jest tak źle bo zjadłam bułkę i trochę tych pierników. Dzisiaj piekę ciasto, więc nie będzie kusić przynajmniej żeby podjadać. Jutro wigilia, cholernie się boję...
039 Pierniczki 🍪❄#22
K❄rwa! Tak, przytyłam. Ważę coś około 51,6 kg... Wszystko poszło się j❄bać. Obwodów nawet nie mierzę, wolę się nie dołować. Jestem grubą krową... Pewnie będę wpierdalać w święta, więc przytyje do jakichś 55 kg... Ale obiecuję wszystko to zrzucę. Na razie się nie ważę i nie wiem kiedy znowu wejdę na wagę. Za niedługo będę … Czytaj dalej 039 Pierniczki 🍪❄#22
038 Wigilia klasowa ❄#21
Ostatnia wigilia z moją klasą... Rano zjadłam owsiankę, a potem jadłam dopiero o 13:30, na wigilii klasowej. Powiem wam, że nie było aż tak źle. Myślałam, że będzie tak, że wszyscy będą wpierdalali, gadali i się świetnie bawili, a ja będę próbować omijać ich podejrzliwe spojrzenia, dlaczego nic nie jem. Trochę zjadłam, myślę, że coś … Czytaj dalej 038 Wigilia klasowa ❄#21
