062 Przypał

Hej. Nawet nie będę Wam obiecywać codziennego pisania, bo wiem, że mi to po prostu nie wyjdzie... Przez ostatnie trzy tygodnie w moim życiu działo się tyle rzeczy... Począwszy od tego, że nareszcie wyszłam do ludzi, potem zakochałam się, a wczoraj napisałam list pożegnalny i chciałam podciąć sobie żyły, ale stchórzyłam i mam tylko kilka … Czytaj dalej 062 Przypał

059 Tylko chudnięcie czyni mnie szczęśliwą

Witajcie moje kochane! ❤ Jak z wagą? Odważyłam się zważyć. Z jednej strony był to błąd, bo załamałam się i żyletka poszła w ruch, ale z drugiej dostałam mocnego kopa do działania. Na razie nie podam wam wagi, jednak na szczęście jest to poniżej 60 kg, więc nie jest najgorzej. Może jest fatalnie, ale na … Czytaj dalej 059 Tylko chudnięcie czyni mnie szczęśliwą

058 Uciekam przed problemami

Witajcie motylki! Pamiętam jak kiedyś pisałam codziennie, to były czasy... Teraz nie wiem jak, kiedy i gdzie, ale od ostatniego wpisu minął tydzień. Jeśli chodzi o mnie to ogólnie jest coraz gorzej, na szczęście pod względem jedzenia jest znacznie lepiej. Dzisiaj udało mi się wyjść z domu bez śniadania i zjadłam obiad dopiero o 15:30, … Czytaj dalej 058 Uciekam przed problemami

057 Brnę w to dalej

Zastanawiałam się nad odchudzaniem normalną, racjonalną dietą. Jednak to chyba nie dla mnie, więc postanowiłam, że brnę w to dalej. To już chyba mój sposób życia. Tylko to sprawia, że tak naprawdę jestem szczęśliwa - świadomość, że chudnę. Może to dziwnie zabrzmi, ale lubiłam to jak ludzie się przejmowali tym, że schudłam. Przynajmniej dostrzegali we … Czytaj dalej 057 Brnę w to dalej