069 Koniec stresu

Nareszcie. Napisałam te jebane egzaminy. Moim zdaniem były banalne. Polski mi poszedł tak sobie (gdzieś na 70% myślę), ale matematyka i angielski zajebiście. Praktycznie bezbłędnie, więc liczę na 90-95% c: Jeśli chodzi o resztę aspektów mojego życia to już jest serio o wiele lepiej. Nie tnę się o niedzieli. Wtedy miałam w chuj załamanie, ale … Czytaj dalej 069 Koniec stresu

066 Kontakt

Wow! 3 wpis z rzędu, szaleje. Mam nadzieję, że już tak zostanie, przynajmniej przez jakiś dłuższy czas. Jak na razie zjadłam kilka kanapek, niestety musiałam, ale to było o 9 i planuje już niczego nie jeść do końca dnia. Czuję się już lepiej, nie jestem już taka tłusta, psychicznie też lepiej, mimo, że jedyna osoba … Czytaj dalej 066 Kontakt