108 Walczę!

Hej! Wiem, że dawno mnie nie było, ale nie chciałam wracać do tego bloga. Chciałam się odciąć od jakichkolwiek triggerów, bo wreszcie zaczęłam prawdziwą walkę z chorobą. Tak nadal jest ciężko, tak mam lepsze i gorsze chwile, tak nadal mam ogromne wyrzuty sumienia, ale wiecie co? W sumie to nawet warto. Mimo, że moje życie … Czytaj dalej 108 Walczę!

107 Wiosna 🌸🥰

Hej! Nie pisałam ponad miesiąc, ale spokojnie zaraz to wszystko wytłumaczę. A więc zacznijmy może od początku... Ponad miesiąc temu trafiłam do prywatnego ośrodka specjalizującego się w leczeniu zaburzeń odżywiania. Dzięki odżywieniu organizmu, a przede wszystkim umysłu oraz codziennej kilku godzinnej terapii jestem o wiele dalej niż byłam wtedy, gdy pisałam tutaj ostatni post. Zmieniłam … Czytaj dalej 107 Wiosna 🌸🥰

106 Leczenie?

Waga: 47,9 kg Tak, wreszcie udało mi się zważyć na czczo. Brakowało mi tego tak cholernie, ale mega się cieszę, że w ciągu tego miesiąca nie przytyłam. Co prawda schudłam zaledwie 1 kg, ale lepszy rydz niż nic. Ten tydzień był dla mnie ciężki. Mam wrażenie, że leki zaczęły dobrze działać, więc się czuję coraz … Czytaj dalej 106 Leczenie?

105 Szczęście

Waga - słowo kluczowe. Niby takie niepozorne urządzenie, a niestety nieźle mi miesza w głowie. Nareszcie po jakoś 2 tygodniach przerwy udało mi się zważyć. Co prawda ważyłam się w ubraniach i w ciągu dnia, ale analizując moje wcześniejsze wyniki w tych godzinach i ubraniach wychodzi na to, że ważę coś koło 48 kg. Czy … Czytaj dalej 105 Szczęście

104 Lęk przed życiem

Hej! Powoli już dostaje pierdolca, bo ostatni raz byłam ważona dwa tygodnie temu. Jest cholernie ciężko, bo praktycznie ciągle o tym myślę. W sumie mogłabym jakoś pokombinować i kupić wagę, bo już powoli nie daję rady, jednak gdzieś tam w głębi się cieszę, że chociaż trochę „uwolniłam” się od wagi. Bardziej ją zaczęłam traktować jako … Czytaj dalej 104 Lęk przed życiem