Hej! To znowu ja. Nie było mnie tu całe wakacje, które chyba były najlepszymi w moim życiu, a anoreksja mi (prawie) nie przeszkodziła w realizacji planów. Na początku lipca było cudownie. Czułam się jakbym była prawie zdrowa (ale to tylko przeczucie wiem, bo zdrowa to ja nie byłam nawet w 50%). Wszystko się zmieniło na … Czytaj dalej 109 Walka w mojej głowie
