102 Recovery?

Waga: 48,9 kg

Nareszcie spełniłam chyba jeden z moich największych celów, czyli ta 4 z przodu. I tak wiem, miałam się zatrzymać na 49 kg, jednak ja chcę więcej, chcę spaść do 48 kg, ale pewnie i to nie okaże się wystarczające.

Ostatnio zostałam zważona, a psychiatra po zobaczeniu mojej wagi (a dokładniej tego, że znowu z niej spadłam) postawił mi ultimatum i muszę przytyć 1 kg… Żeby było śmieszniej mam na to zaledwie tydzień. Nie wiem co robić. Wiem, że to jest moja ostatnia szansa, bo potem będzie tylko gorzej, a pewnie skończy się to ostatecznie szpitalem, jednak mimo tego oszukuje przy posiłkach, bo chcę ważyć coraz mniej.

Od dzisiaj mama zaczęła mnie o wiele bardziej pilnować, jednak udało mi się zjeść „zaledwie” 1145 kcal. Nie chcę przytyć. Boję się tego. Myślałam, że jak znowu zacznę jeść to nie będę umiała się powstrzymać i znowu stanę się grubą świnią, okazuje się jednak, że nawet przy tych niecałych 1200 kcal ledwo daję radę, a wyrzuty są ogromne dlatego coraz więcej ćwiczę. Świat byłby idealny gdybym miała dwie różne wagi – tą prawidłową dla rodziny i lekarzy, i coraz niższą dla mnie, dla mojej satysfakcji. Jednak tak nie jest i muszę wybrać którąś z tych, a ja chyba wybieram tą drugą.

Nie mam pojęcia co będzie dalej i w sumie jakoś za bardzo teraz o tym nie myśle. Co będzie to będzie. Może kiedyś jeszcze uda mi się być „normalną” nastolatką, a może już do końca życia będę uwięziona w sidłach Any.

4 myśli na temat “102 Recovery?

  1. Hej! znalazlam twoj blog przez totalny przypadek, ale bardzo przyjemnie sie czyta. Mogłabym Cie prosic o pare rad? Napisz prosze na moj email jesli masz ochote 🙂 zycze Ci jak najlepiej!

    Polubienie

Dodaj komentarz