Pewna kontrola do mnie wróciła. Niestety matka znowu zaczęła mi wpychać jedzenie na siłę... ugh... Przypomniałam sobie jak tego nienawidzę. Wczoraj nic się specjalnego nie działo. Bilans podobny jak z poniedziałku, no i moje małe osiągnięcie - przeszłam ponad 17 km. Nie wiem czy to dużo, czy mało, ale nogi mnie bolały cholernie. Powiem Wam, … Czytaj dalej 072 Niszczę się od środka
Miesiąc: Maj 2019
071 Jeszcze 6 tygodni…
Tak wiem, szybko się skapnęłam, że zostało aż lub tylko 6 tygodni do wakacji. Niby powinnam się cieszyć, ale robi się coraz cieplej, co jest równoznaczne z odkrywaniem ciała... Nie wiem czy kiedykolwiek dam radę wyjść w krótkich spodenkach do ludzi, nie wiem czy kiedykolwiek zaakceptuje swoje ciało... Co mi daje chudnięcie gdy w lustrze … Czytaj dalej 071 Jeszcze 6 tygodni…
070 Jest w porządku…
Tak, żyje. Nie publikuje codziennie postów, bo nic ciekawego się u mnie nie dzieje. Nie liczę też skrupulatnie kalorii, ale chcę do tego wrócić, do tej kontroli... Gdy kontroluje to co jem, czuję, że mam kontrolę nad całym moim życiem. Z wczorajszego dnia jestem zadowolona. Jedyne co zjadłam to trzy kanapki i sałatkę, a do … Czytaj dalej 070 Jest w porządku…
