Tak, znowu nie pisałam, wiem... Ale przez ubiegłe dni nie miałam czasu nawet myśleć o tym blogu. Waga? Nie wiem. Teraz moje życie nabrało JAKIEGOKOLWIEK sensu. Chociaż po ostatniej sytuacji już nie wiem co myśleć. Ale mniejsza z tym. Przez kilka dni było zajebiście, ale w tym momencie moje życie jest jak jakaś jebana amplituda. … Czytaj dalej 061 Zakochałam się
Miesiąc: Luty 2019
060 Jestem na dobrej drodze
Powiem Wam, że nie wierzyłam, że kiedykolwiek to powiem, ale jest coraz lepiej. Wróciłam do Any (znaczy byłam z nią cały czas, ale nasze relacje bywały różne), wróciłam do kontroli, nad sobą i swoim życiem. Czuje się nawet dobrze, bo czuję, że chudnę. Co prawda dzisiaj waga spadła tylko o 0,1 kg, ale widze po … Czytaj dalej 060 Jestem na dobrej drodze
059 Tylko chudnięcie czyni mnie szczęśliwą
Witajcie moje kochane! ❤ Jak z wagą? Odważyłam się zważyć. Z jednej strony był to błąd, bo załamałam się i żyletka poszła w ruch, ale z drugiej dostałam mocnego kopa do działania. Na razie nie podam wam wagi, jednak na szczęście jest to poniżej 60 kg, więc nie jest najgorzej. Może jest fatalnie, ale na … Czytaj dalej 059 Tylko chudnięcie czyni mnie szczęśliwą
058 Uciekam przed problemami
Witajcie motylki! Pamiętam jak kiedyś pisałam codziennie, to były czasy... Teraz nie wiem jak, kiedy i gdzie, ale od ostatniego wpisu minął tydzień. Jeśli chodzi o mnie to ogólnie jest coraz gorzej, na szczęście pod względem jedzenia jest znacznie lepiej. Dzisiaj udało mi się wyjść z domu bez śniadania i zjadłam obiad dopiero o 15:30, … Czytaj dalej 058 Uciekam przed problemami
057 Brnę w to dalej
Zastanawiałam się nad odchudzaniem normalną, racjonalną dietą. Jednak to chyba nie dla mnie, więc postanowiłam, że brnę w to dalej. To już chyba mój sposób życia. Tylko to sprawia, że tak naprawdę jestem szczęśliwa - świadomość, że chudnę. Może to dziwnie zabrzmi, ale lubiłam to jak ludzie się przejmowali tym, że schudłam. Przynajmniej dostrzegali we … Czytaj dalej 057 Brnę w to dalej
056 Wstydzę się siebie…
Tak wróciłam, wow. Nie wiem, który raz piszę to samo. Dlaczego nie pisałam? Powodów jest wiele, nie miałam czasu, motywacji, a przede wszystkim po prostu się bałam. Tak bałam się. Spasłam się dość mocno, znowu wstydzę się swojego ciała. Nie mogę patrzeć na to, że moje koleżanki w*ierdalają za przeproszeniem wszystko co tylko zobaczą, a … Czytaj dalej 056 Wstydzę się siebie…
