Podsumowanie listopada 2018

Listopad był dla mnie najgorszym okresem chyba pod każdym względem. Począwszy od diety, poprzez załamania psychiczne, niechęć do niczego, co się przełożyło na gorsze stopnie. Szczerze mówiąc, cieszę się, że ten miesiąc już mija. Chyba ujawniła się moja dusza bulimiczna, bo aktualnie tkwię w zamkniętym kręgu bez ucieczki. Co schudnę, to wpierdalam, potem głodówka, znowu … Czytaj dalej Podsumowanie listopada 2018

017 Koniec listopada c:

Dzisiaj nareszcie koniec tego okropnego miesiąca jakim był listopad. Więcej w podsumowaniu listopada (następny wpis). W skrócie, w listopadzie uaktywniła się u mnie dusza bulimiczki, co schudłam to napad. Przez co w ciągu listopada schudłam zaledwie 1 kg! Tak, tylko 1 kg... Znaczy, i tak się cieszę, że cokolwiek schudłam, ale jakbym się postarała, dziś … Czytaj dalej 017 Koniec listopada c: