Weszłam rano na wagę i jest trójeczka z przodu! 53,9 kg. Niby to tylko 100g, ale po dwóch tygodniach codziennego widzenia okrąglutkiego 54 kg to cholernie cieszy. Mam nadzieję, że dzięki tym wysokim bilansom trochę rozruszałam metabolizm i waga zacznie spadać. Tak mi ten spadek wagi poprawił humor, że jakoś wytrzymałam ten piątek w szkole, … Czytaj dalej 005 Nareszcie!
